Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi wober z miasteczka Stettin/Szczecin. Mam przejechane 67526.71 kilometrów na szosie. Jeżdżę z prędkością średnią 28.04 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Pogoda w Szczecinie
free counters

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
51.13 km
01:29 h 34.47 km/h:
Maks. pr.:58.22 km/h
Temperatura:21.0
HR max:176 ( 91%)
HR avg:162 ( 83%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Oj ciężka dola

Piątek, 22 lipca 2011 · dodano: 22.07.2011 | Komentarze 4

Ciężka dola kolarza gdy za oknem chlapie deszczem. Od dwóch dni pada i pada. Pozostało chomikowania :(
Nuda, nuda, nuda..........
Najlepiej się robi interwały w domu :D

Dane z trenażera:
Dystans 51.13
Czas: 01:29:11
Vmax: 58.22
Avs: 34.58
Całkowita ilość obrotów: 8803
Maksymalna moc: 398 W
Średnia moc: 245 W
Maksymalna Kadencja: 118
Średnia Kadencja: 91
Kategoria Szosa


Dane wyjazdu:
104.11 km
03:14 h 32.20 km/h:
Maks. pr.:51.33 km/h
Temperatura:17.0
HR max:169 ( 87%)
HR avg:144 ( 74%)
Podjazdy:572 m
Kalorie: 2231 kcal

Lisie Pole

Środa, 20 lipca 2011 · dodano: 20.07.2011 | Komentarze 3

Jako że ma dziś popadać to na trening wybrałem się rano. Lekko zaspany bez ambitnego planu. Trasa wymyślona po wyjściu. Padło na Lisie Pole. Do Chojny nie chciałem dojeżdżać bo za daleko a w lesie przynajmniej nie czuć wiatru.
Pogoda na kolejne dni nie za ciekawa ale na szczęście jutro krótko lub odpoczynek.
A linki strzelają i mnie wkurwi$%ą :)

Kategoria Szosa


Dane wyjazdu:
116.33 km
03:31 h 33.08 km/h:
Maks. pr.:54.24 km/h
Temperatura:27.0
HR max:173 ( 89%)
HR avg:144 ( 74%)
Podjazdy:401 m
Kalorie: 2491 kcal

Noga kręci jak szalona.....

Wtorek, 19 lipca 2011 · dodano: 19.07.2011 | Komentarze 8

Dzisiaj ciut mocniej choć wiatr ze Stargardu do Pyrzyc nieźle zmęczył. Za mało wody i dodatkowo pojechałem bez $ co spowodowało lekkie odwodnienie.
Trening udany zaliczony. Noga podaje po kilku dniach lekkiego krecenia. Dobrze mi to zrobiło ale weekendowa rodzinna impreza przyprawiła mnie o 1kg :(
Znowu trzeba zrzucić :)

AVG CAD: 91

Cukrownia entertaiment :) © wober



Kategoria Szosa


Dane wyjazdu:
74.40 km
02:21 h 31.66 km/h:
Maks. pr.:51.10 km/h
Temperatura:22.0
HR max:180 ( 93%)
HR avg:148 ( 76%)
Podjazdy:310 m
Kalorie: 1908 kcal

Niemcy

Poniedziałek, 18 lipca 2011 · dodano: 18.07.2011 | Komentarze 3

Dzisiaj z Adamem wybrałem się na trening. Niestety zostaliśmy sami na placu boju ale przed podjechał jeszcze Krtzysiek blachosmrodem. Chwilka pogaduszek i spokojnie pod wiatr ruszyliśmy na Buk. Początek spokojny. Pogadaliśmy, założyliśmy cel treningowy i poszarpaliśmy na górkach mocniej. W Loknitz chwila przerwy i przez Pampow do domu. Od Loknitz piękne zmiany, doborowe tempo czyli cud miód i orzeszki :)
Powrót już spokojniej.
Dzięki Adaś za wyprawę i do zobaczenia w środę. Jedziemy mocniej :)

AVG CAD: 90
Kategoria Szosa


Dane wyjazdu:
39.11 km
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Sobotne krecenie

Sobota, 16 lipca 2011 · dodano: 18.07.2011 | Komentarze 3

Z Magdą. Krótko bo kłopoty z rowerem nie pozwoliły na jazdę.


Dane wyjazdu:
41.33 km
h km/h:
Maks. pr.:46.24 km/h
Temperatura:15.0
HR max:178 ( 92%)
HR avg:101 ( 52%)
Podjazdy:427 m
Kalorie: 678 kcal

Puszcza Bukowa - fotkowo

Piątek, 15 lipca 2011 · dodano: 15.07.2011 | Komentarze 9

Dzisiaj fotkowo z Puszczy. Wiatr okrutny, zimno tylko 15 stopni. Normalnie mamy piękna jesień tego lata :)
Panorama z blatu 52-17:)
AVG CAD:83

Słit fotka nr 1 © wober


Słito focia z ziemi © wober


Słit focia ne 3 po Panoramie © wober


Słit focia nr 4 jest ok © wober


Słit focia nr5 od taki podjazd z uśmiechem © wober


Słito focia nr 6 "zboku" © wober


Dane wyjazdu:
61.22 km
02:32 h 24.17 km/h:
Maks. pr.:57.12 km/h
Temperatura:21.0
HR max:184 ( 95%)
HR avg:166 ( 86%)
Podjazdy:941 m
Kalorie: 2190 kcal

Puszcza Bukowa - interwałowo

Czwartek, 14 lipca 2011 · dodano: 14.07.2011 | Komentarze 3

Dzisiaj trening interwałowy. Dla odmiany pojechałem pożyczonym Poisonem MTB do Puszczy. Móc poczuć znowu smak błota w gębie bezcenne. Od ostatniego upadku w zeszłym roku w Szklarskiej nie jeździłem nic MTB. Zamiłowanie do szosy jest zdecydowanie większe ale dla odmiany, raz na jakiś czas szarpnąć się w knieje dla urozmaicenia jest jak najbardziej wskazane. Początek to trasa XC na Szmaragdzie dla rozgrzewki. Oj ostro się podjeżdża, wszystko na twardych przełożeniach bez wstawania dało się odczuć i nogi zaczęły ostro piec :)
Ze Szmaragdu starą trasą Maratonu Gryfa do asfaltu, Potem czarnym szlakiem na Binowo. W Binowie odbiłem do Parku Dendrologicznego w Glinnej. Sporo błota po wycince drzewa ale rower Tomka i tak nie byl od zeszłego roku myty więc go nie oszczędzałem i tak trzeba go było umyć po treningu :)
Z Parku odbiłem na pożarową i potem na Kołowo. Spod nadajnika bocznymi singlami na szuter i powrót na Binowo, Potem znowu opcja Kołowo z podjazdem który kiedyś robił na mnie wrażenie a dziś pojechałem go z blatu!! Końcówka co prawda ciężka ale nie popłakałem się i udało się wjechać (tam złapałem max hr dziś).
Z Kołowa między Domkami na Kijewo, gdzie odbijam na działki z podjazdem i Szutrem wdrapuje się na górę. Odbitka asfaltem na Podjuchy. Podjazd pod Panorame i znowu jestem na Szmaragdzie gdzie odbijam na Bukowe i obok leśniczego kieruję się na Dąbską. Myje rower i do domu :)
Przyznam że technika na poziomie ujemnym. Dziwnie się jeździ po prawie 8k na szosie, nagle w lesie :)
Zębów nie wybiłem, upadków brak czyli nie ma tragedii. Pewnie jeszcze dla odmiany pożyczę rower i może.........pojadę Maraton do okoła Miedwia?

ps. zaskoczyła mnie precyzja zmiany biegów, bo połaczenia XTR'a i Sram X9 i X7 jest trochę kontrowersyjne :D

ps1. Nowy kask Giro Ionos jest wyśmienity :) Przynajmniej nie za duży jak Spec :)



Punkt Widkowy Szmaragdowe © wober


ot mój dzisiejszy kompan © wober


Dane wyjazdu:
104.33 km
03:12 h 32.60 km/h:
Maks. pr.:52.09 km/h
Temperatura:24.0
HR max:174 ( 90%)
HR avg:149 ( 77%)
Podjazdy:712 m
Kalorie: 2421 kcal

"Wiater wiał"

Środa, 13 lipca 2011 · dodano: 13.07.2011 | Komentarze 6

Po dniu odpoczynku i wczorajszym lekkim kręceniu przyszła pora na trening z mocniejszymi akcentami. W związku z tym ze po południu ma popadać wybrałem się z samego rana. Na drogach coś mały ruch jak na środę tygodnia, no ale płakać przez to nie będę :)
Kierunek Pyrzyce ostatnio bardzo mi odpowiada bo można poćwiczyć tam fajnie sprinty. Jest kilka lekkich wzniesień, asfalt cudo i pas awaryjny :)
Początek rozgtrzewkowo i już wiem że będzie ciężej bo noga nie kręci. Dopiero po 20km wpadam w rytm. Wiatr w mordę nie pomaga ale trening trzeba zrobić. Odbijam na Parsów, Bielice i ląduje w Gardnie. Chwila przerwy i kieruję się do Puszczy Bukowej od strony Dobropola. Kolejna cześć to podjazdy w Puszczy. Dawno mnie tam nie było i przyznam że w takie wietrzne dni dobrze jest tam uciekać :)

AVG CAD: 92

W Oddali Puszcza Bukowa © wober


Specizlista od zadań......niemożliwych :) © wober
Kategoria Puszcza Bukowa, Szosa


Dane wyjazdu:
90.21 km
03:01 h 29.90 km/h:
Maks. pr.:47.79 km/h
Temperatura:25.0
HR max:177 ( 91%)
HR avg:147 ( 76%)
Podjazdy:421 m
Kalorie: 1981 kcal

Rozjazd

Wtorek, 12 lipca 2011 · dodano: 12.07.2011 | Komentarze 3

Dosyć szybka regeneracja dziś czułem się bardzo dobrze ale w planie był spokojny przejazd. Trzymałem strefy relaksu. Noga kręci b.dobrze. Liczę na to że uda się pojechać wyścigi w Niemczech. Jak kogoś interesują to zapraszam.

http://www.rad-net.de/modules.php?name=Ausschreibung&view=ascr_erg&menuid=29
tu możecie wyszukać po landach i jaki rower!!

AVG CAD: 92
Kategoria Szosa


Dane wyjazdu:
260.44 km
09:21 h 27.85 km/h:
Maks. pr.:48.20 km/h
Temperatura:26.0
HR max:167 ( 86%)
HR avg:114 ( 59%)
Podjazdy:619 m
Kalorie: 4608 kcal

Tour de Niechorze - pomocnik liderki

Niedziela, 10 lipca 2011 · dodano: 10.07.2011 | Komentarze 13

No to zrobiliśmy sobie kolejną wycieczkę "dwu-setkową" :)
Na starcie pojawili się szosowcy: Magda, Adam, Krzysiek, Adam 2, Łukasz oraz na MTB wyzwanie podjął Tomek.
Dziś dyrektor sportowy podjąłem decyzję że jedziemy na jedyną Liderkę. Grupa dzielnie pracowała nad sukcesem ekipy.
Tempo dosyć dobre jak na taki dystans i liderka dawała radę. Było kilka ucieczek i gonitw, ale ogólnie stosunkowo sporo jechaliśmy zespołowo, dwójkami zgodnie z nowymi przepisami. Niestety nie było wozu technicznego, stąd musieliśmy poradzić sobie sami. Padły 4 gumy. Wszystkie pękały chłopakom, więc widać że muszą ćwiczyć, ale na szczęście mają doświadczenie w zmianie :)
Dziś jechałem w roli "gregario" mocno pracowałem na liderkę. Pierwszy bufet w Nowogardzie, szybkie banany i jedziemy dalej. Kolejne postoje w odstępach około 40-50km. W Gryficach stajemy na premii lotnej na rynku. Od razu dopadają nas fotoreporterzy wyścigu. Dalej już szybko do Trzebiatowa gdzie część staje na bufecie w sklepie dla biedaków (czyt. biedronka) a liderka wraz z pomocą moja i Tomka podejmuje ucieczkę. W Pogorzelicy czekamy na resztę załogi i udajemy się na posiłek w Niechorzu. Trochę nam schodzi, bo nasz makaron chyba przerósł umiejętności kucharza. Na nowo trzeba się rozkręcić. Do Rewala trafiamy od strony latarni morskiej w Niechorzu. Potem szybko do Trzęsacza i przez Pobierowo udajemy się w stronę Kamienia Pomorskiego. Z Kamienia na Wolin i przez Stepnicę na Szczecin. Po drodze stajemy na bufetach, ale tempo stałe. Po drodze było kilka chwil strachu. Najpierw upadek w Gryficach na piasku, a potem groźna sytuacja w Wolinie. Chłopaki gwałtownie hamowali bez mocnego akcentu głosowego. Tomek liznął koło Łukasza i poleciał na mnie, ale na szczęście udało mi się czmychnąć. Niestety rozpędzona Magda nie zdołała wyhamować i wpadła na Tomka lecąc przez kierownicę. Groźnie to wyglądało i panowie po prostu muszą nauczyć się jeździć w grupie, bo było to głupie i nierozsądne. Na szczęście nikomu nic się nie stało i sprzęt cały. Trochę zadrapań i siniaków. Nawet pan policjant zatrzymał się aby udzielić pomocy ale podziękowaliśmy bo liderka jest Twardzielką :)
Potem już ograniczone zaufanie i jechaliśmy swoje. Grupa uciekała, ale to nam nie przeszkadzało trzymać dobre tempo. Pomagali Tomek i Krzysiek i daliśmy radę dotrzeć do mety :)
Kolejnym razem pojedziemy mocniej i szybciej.

ps. a teraz Panowie uczyć się jazdy w grupie bo........będzie nieszczęście :/
ps.2 Gratulacje dla tych co pojechali swoje życiówki :)

AVG VAD: 86

Na blat zrzuciłem tylko 1 raz na chwile. Cała wycieczka na "małej"



Nowogard pierwszy przystanek © wober


Żabowo, stoimy bo......... © wober



Miszcz zmieniania gumy :) © wober


Pomocnicy Liderki :) © wober


humory dopisują - Gryfice Bufet © wober


najlepszy pomocnik na wyścigu © wober


Latarnia Morska Niechorze © wober


panorama Trzęsacz © wober
Kategoria Szosa